Pierwsze tygodnie były jak kosmos :)
Wniosłam do chaty dziecko, którego kompletnie nie znałam. Nie wiedziałam co lubiło jeść, jak lubiło spędzać czas, jaki miało charakter. Miałam tylko rozpiskę od Opiekunki, której nie odstępowałam na krok.
piątek, 14 czerwca 2013
czwartek, 13 czerwca 2013
środa, 12 czerwca 2013
Wizyta Ośrodka w naszym domu.
Na kursie, na spokojnie każda z rodzin mogła z psychologami ustalić konkretną datę wizyty. Na tym etapie mieszkanie nie było w żaden sposób dostosowane do obecności dziecka. Pewnie niektórzy mieli już zrobione pokoiki, ale nie my ...
dobrze, że choć posprzątaliśmy :)
dobrze, że choć posprzątaliśmy :)
niedziela, 9 czerwca 2013
"Stygmat"
Skoro doszłam już do tematu Fas, to pójdę krok dalej i opiszę
na czym wg. mnie polega "stygmat" dziecka adoptowanego… Ja, doszłam do wniosku, że
coś takiego istnieje .
Oczywiście to tylko Moje doświadczenia i chciałabym abyście tylko tak do tego podeszli.
Na pewno nie ma reguły.
Oczywiście to tylko Moje doświadczenia i chciałabym abyście tylko tak do tego podeszli.
Na pewno nie ma reguły.
piątek, 7 czerwca 2013
Fas...jeden z największych strachów Rodziców adopcyjnych.
Dziś jest ten dzień, kiedy zdecydowałam się ruszyć ten temat...ogromnie ciężki dla Mnie temat. Ale wiem też jedno - ciężki prawdopodobnie dla każdego Rodzica adopcyjnego...
czwartek, 6 czerwca 2013
Pierwszy dzień w komplecie w domu.
Po wyjściu z Domu zastępczego, posadziliśmy Czarodzieja na tylnym siedzeniu w aucie.
Jechałam z przodu odwracając się do Niego co i rusz, trzymając Go za rękę, aby nie czuł się samotny.
Jak tylko ruszyliśmy przestał płakać, krajobrazy były zbyt ciekawe, aby tracić czas na płacz. Był zachwycony, wszystko przeżywał, wzdychał i pokrzykiwał.
Jechałam z przodu odwracając się do Niego co i rusz, trzymając Go za rękę, aby nie czuł się samotny.
Jak tylko ruszyliśmy przestał płakać, krajobrazy były zbyt ciekawe, aby tracić czas na płacz. Był zachwycony, wszystko przeżywał, wzdychał i pokrzykiwał.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Formalności ...
Jakie badania trzeba przejść i jakie papiery przygotować w czasie procesu adopcji
(są delikatne różnice w zależności od Ośrodka).
(są delikatne różnice w zależności od Ośrodka).
"Czy to Oni zabiorą Czarodzieja?"
Na chwilę wrócę do Rodziny zastępczej Czarodzieja...
Opiekunowie zajmowali się w sumie 11 dzieciaczkami, mieli również dzieci swoje. Z Czarodziejem spotykaliśmy się w specjalnym pokoju zabaw i nigdy nie widzieliśmy innych dzieci. Na początku pod okiem Opiekunów, potem mogliśmy być już sami i próbować nawiązywać naturalniejszą więź.
Nie oszukujmy się, nie ma nic gorszego niż jak ktoś obserwuje twoje próby złapania kontaktu z dzieckiem, które ma to gdzieś ... :)
Opiekunowie zajmowali się w sumie 11 dzieciaczkami, mieli również dzieci swoje. Z Czarodziejem spotykaliśmy się w specjalnym pokoju zabaw i nigdy nie widzieliśmy innych dzieci. Na początku pod okiem Opiekunów, potem mogliśmy być już sami i próbować nawiązywać naturalniejszą więź.
Nie oszukujmy się, nie ma nic gorszego niż jak ktoś obserwuje twoje próby złapania kontaktu z dzieckiem, które ma to gdzieś ... :)
sobota, 1 czerwca 2013
"Dziecko odebrałam"
Dzień zero - czyli dzień, w którym Czarodziej zamieszkał z Nami.
Rozpoczęliśmy go od niezbyt przyjemnej rozprawy sądowej... Nieprzyjemnej może dlatego, że przyspieszyłam ją pismem do sądu powołującym się na działanie na niekorzyść dziecka?
Rozpoczęliśmy go od niezbyt przyjemnej rozprawy sądowej... Nieprzyjemnej może dlatego, że przyspieszyłam ją pismem do sądu powołującym się na działanie na niekorzyść dziecka?
Subskrybuj:
Posty (Atom)